Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2006

Moja nowa praca

Data napisania: 2006-07-22 16:21:28

W zeszłym miesiącu oznajmiono mi, że nie jestem rentowny i pożegnano się ze mną. Firma w której pracowałem była z Madrytu i okazuje się, że nie miała zbyt wielu zleceń na Kanarach, dlatego zostawiono mnie bez pracy. Dobra, łapię klawiaturę i wysyłam parę maili. W przeciągu trzech godzin dzwonią do mnie z pewnej kanaryjskiej firmy i zapraszają mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Wydaje się, że wszystko jest dobrze, bowiem mówią mi, że "od jutra możesz zaczynać". Moje bezrobocie trwało więc niecały dzień i skończyło się bardzo szybko. Pracuję tam już od miesiąca i wreszcie zaczynam ogarniać moje nowe obowiązki. Zajmuję się pewnym dużym projektem obsługi informatycznej pewnej firmy, która posiada dwadzieścia pięć placówek i na początku moje zadania przekraczały moje możliwości, jednak po trochu zacząłem to ogarniać. Podoba mi się to, że wróciłem do pracy z Linuksem, ponieważ ostatnie lata były właściwie bez Linuksa w moim życiu. Miałem tylko miłe wspomnienia z pracy z tym systemem operacyjnym :-)

środa, 1 marca 2006

Teneryfa

Data napisania: 2006-03-01 16:52:01

Mi puesto de trabajoWróciłem z Teneryfy, gdzie spędziłem cały zeszły tydzień i... zmarzłem strasznie. Podczas gdy wylatując z Las Palmas na termometrze było 20 stopni, to wysiadając z samolotu piętnaście minut później zastałem temperaturę 17 stopni. Spałem w hotelu w Vilaflor, które jest jednym z najwyżej położonych miasteczek Hiszpanii i leży na wysokości prawie dwóch tysięcy metrów. Rano musiałem skrobać lód z wycieraczek samochodu, bowiem w nocy przymrażało... To było straszne, zmarzłem tak po raz pierwszy od czasu wyjazdu z Polski. Pracowałem w La Laguna, gdzie temperatura w dzień oscylowała pomiędzy 15 i 17 stopni. Przygotowywałem matrycę dysku serwera dla Projektu Medusa. Co to takiego ta Medusa? To Projekt Integracji Technologii Informatycznych i Komunikacyjnych w środowiskach szkolnych, realizowany przez Ministerstwo Edukacji, Kultury i Sportu Rządu Kanaryjskiego. Projekt polega z grubsza na tym, że każda szkoła ma posiadać swoją pracownie komputerową, przygotowaną według zunifikowanego szablonu.

piątek, 25 listopada 2005

Nicolás Marrero Quesada

Data napisania: 2005-11-25 20:52:25

Tak się nazywa ten, który mnie oszukał. Wczoraj byłem na posterunku policji aby go zgłosić. Znałem tylko jego imię, ale w jego biurze rachunkowym podali mi też jego nazwiska. Wiedziałem, że mieszka w Cruce de Arinaga, więc oficer policji wykonał parę telefonów i udało mu się uzyskać jego numer telefonu. Później do niego zadzwonił i powiedział, że żeby uniknąc oficjalnego zgłoszenia musi mi zwrócić moje dokumenty.

Godzinę później przybył Nicolas i zwrócił mi moje papiery. Co gorsza dzisiaj mi powiedziano, że papiery które mi załatwił nie zostały zgłoszone w IGIC (tutejszy odpowiednik urzędu skarbowego). Teraz mogą mi wlepić mandat, aż do 400 Euro! Myślę że nie wystarczy opowiedzieć im moją historię, bo wygląda ona niezbyt wiarygodnie.

Dzisiaj w firmie D powiedziano mi, że chcą kopię moich dokumentów, zatem sądzę, że w końcu chcą ze mną podpisać umowę. Wygląda na to, że wybrałem dobrze, zobaczymy.

W firmie J pracował ze mną pewien chłopak, Emilio. Po problemach z J nie chciał pracować dla tych z D, tylko bezpośrednio dla firmy S. Powiedziano mi, że nie udało mu się zdobyć tej pracy. Wygląda na to, że on wybrał gorzej.

czwartek, 24 listopada 2005

Praca - ciąg dalszy

Data napisania: 2005-11-24 21:05:02

Co mogę zrobić... Ten podwykonawca, który mnie zatrudnił dalej nie płaci. Jest on jednak podwykonawcą innego... podwykonawcy. Tamten mówi, że mogę pracować bezpośrednio dla niego, że będzie mi płacić. Wszystko wydaje się skomplikowane. Wygląda to tak:

1. Wykonawca = S
2. Podwykonawca = D
3. Podpodwykonawca = J

Tymczasowo zaakceptowałem propozycję D, jednak nie jestem pewien, bowiem wygląda na to, że firma D też ma problemy z pracą dla mnie. Każą mi czekać parę dni, niestety bez umowy.

Poza tym jest inny problem, firma J ma oryginały moich papierów na działalność gospodarczą i mi ich nie zwraca. Dałem im czas do dzisiaj, więc jeśli mi ich nie zwrócą, idę na policję.

Rozmawiałem z wykonawcą S i powiedział mi, ża na razie nie może powiedzieć nic konkretnego na temat pracy. Co robić, potrzebuję pieniędzy, bo mam rodzinę i wydatki. Wszyscy się czają i nikt nie chce płacić ani powiedzieć nic konkretnego. Wiem, to może być konsekwencją mojego załosnego hiszpańskiego.